Dzien 3 i 4. Yangshuo bialego backpackera.


Advertisement
China's flag
Asia » China » Guangxi » Yangshuo
September 7th 2018
Published: September 7th 2018
Edit Blog Post

Widok z Xiangong Mountain.Widok z Xiangong Mountain.Widok z Xiangong Mountain.

Tyle ile udało mi się uchwycić we mgle pośród statywów innych aparatów.
Pobudka o 3.45 w nocy to cos, do czego powinnismy byli przywyknac po zeszlorocznych wakacjach w Indonezji. Jednak dzwiek budzika o tej porze, po kolejnej dobie z niewielka iloscia snu, zawsze rozpoczyna jednoznaczny lancuch reakcji. ''Co sie dzieje? Gdzie sie pali? Aaaa to budzik zaraz sie bedzie palil...''.

Zanim jednak wstalismy dzis o tak typowej, dla nas, porze byl dzien wczorajszy i rejs trzygwiazdkowym wycieczkowcem po rzece Li.

80 km droga rzeka z Guilin do Yangshuo to jedna z najwiekszych atrakcji w calych Chinach. Li leniwie przelewa sie pomiedzy jajowatymi, wapiennymi skalami, obrosnietymi podzwrotnikowa flora. Gdzieniegdzie zerwie sie ptak, Odpoczywajace wolu chlodzi sie przy brzegu a karawan trzygwiazdkowych statkow tnie wode nieustraszony, mknac z predkoscia 20 km/h. Owszem, rzeka jest piekna, jej okolica takze. Poczatek jest okazja dla fotografa amatora z komorka i selfie stickiem aby wykazac sie swoimi umiejetnosciami umieszczania facjaty z tlem ze skala, zakolem rzeki, innymi statkami. W 2 godzinie mozna dodac do tego oryginalna mine lub poze. Jednak 3 i 4 h podrozy zaczynaja wysysac z czlowieka ostatki sil i niemal kazdy konczy na dolnym pokladzie spiac, ku uciesze towarzyszy, z otwartymi ustami. Tak, w skrocie, wyglada ta atrakcja dla 90 % pasazerow. 10% siedzi cierpliwie w klimatyzowanej ostoi, czekajac az chinskojezyczna przewodniczka da haslo do wyscigu na poklad, w celu znalezienia jak najlepszej pozycji do zrobienia zdejcia slynnego na caly swiat kadru z banknotu 20 jenowego. Jeny. Droga, niczego jej nie ujmujac, moglaby byc o polowe krotsza. Trzebaby napisac list do towarzyszy z partii aby wyprostowali bieg rzeki i ja skrocili.

Tak doplywa sie do Yangshuo. Jesli ktokolwiek, kto to czyta lubi klimaty Khao San Road w Bangkoku to mu sie tu spodoba. Miejscowosc jest rajem dla bialych twarzy spragnionych uciech, po wczesniejszych wojazach po ChRL. Klub na klubie na, bedacej tu symbolem ''wysmakowanej'' turystyki, West Street. Prawie kazdy z bardzo fajna muzyka na zywo. Jedzenie wszelakie i z wyborem nawet dla takich dziwakow jak my. Ostatniego dnia w Guilin glodowalismy nie mogac znalezc miejsca, gdzie moznaby zjesc cokolwiek bez miesa. Tu zatrzymujemy sie zaciekawieni na kazdym rogu. Zreszta w zupelnosci wystarczylaby nam restauracja naszego River View Hotel. Miasto oferuje oprocz tego mase atrakcji i trzy podstawowe, po dobie moga sie juz stac przedmiotem naszej oceny.

Nie strudzeni wyczerpujacym wyczekiwaniem na odpowiednie kadry na statku postanowilismy wybrac sie jeszcze wieczorem na Liu San Jie Impression. Spektakl o rozmachu nie do opisania. Oglada
ChińczycyChińczycyChińczycy

Wbrew temu co się powszechnie mówi są bardzo miłymi i uczynnymi ludźmi.
sie go w otwartym amfiteatrze nad rzeka. Okolica jest, po zmroku, wybiorczo podswietlana, wzbogacona wysokim, chinskim trelem i niesamowitymi ukladami choreograficznymi dziesiatek aktorow. Jesli dodac do tego dosc ''zywiolowo'' reagujaca chinska, parotysieczna, publike - obraz jest niepowtarzalny.

Druga atrakcja mialo byc wspomniane, nocne, wejscie na miejscowy ''raj dla fotografow'', wzgorze Xiangong. Nie stalo sie nia jednak z paru powodow.

Pierwszym z nich okazal sie srodek lokomocji. Oczy Basi, przymkniete w lekkim polsnie otwarly sie duzo szerzej juz w momencie gdy w akompaniamencie piskow i klekotu podjechal on pod nasz hotel. Jej oczy mowily wyraznie to, czego nie wyrazily usta. ''Nie wsiade tam''. Jednak pojazd marki nieznanej, pamietajacy jeszcze z pewnoscia ostatnia dekade rzadow Deng Xiaopinga byl nasza jedyna przepustka do oddalonego o 40 km wzgorza nadziei na dobra fotografie. Oczy mojej zony otworzyly sie na chwile jeszcze szerzej, po tym jak glowa nieomal zahaczyla o zwisajace spod podsufitowki kable, po czym zamknely na dlugie 40 minut, kretej, gorskiej drogi. ''Szosy'', ktorej zabezpieczenie oraz szerokosc widziane w drodze powrotnej daly mi wiele do myslenia na temat ryzyka, jakiego podejmujemy sie na co dzien wybierajac trudna role backpackera.

Po wejsciu na gore 30 minut przed switem zastalismy liczna grupe chinskich fotografow ze statywami, dokladnie zaslaniajacych jedyna strone platormy na wzgorzu oferujaca piekny widok. Kazda moja proba podejscia do nich na blizej niz pol metra powodowala syczenie i dezaprobate z kreceniem glowa oraz wskazywaniem na stojace w rownym rzadku, jeden obok drugiego statywy. Maoistyczny egoizm zostal jednak ukarany. Swit nastal, lecz chmury szczelnie ukryly jakze upragnione przez spoconych przy barierce, promienie slonca. ''Mam jeszcze drona'' pomyslalem i chcac pokazac miejscowym reporterom polska nieustepliwosc, powoli i dumnie wyjalem ow cud chinskiej, nomen omen, techniki. Dron doniosle bzyczac wzbil sie w powietrze, wzbudzajac zainteresowanie szczegolnie jednego z obecnych na platformie miejscowych. Po zrobieniu paru dostojnych rund z klasa wyladowalem nagrodzony uznaniem naszego widza. Widz odczekal jeszcze 2 minuty wypalajac papierosa, po czym otworzyl walizke wyjmujac z niej... 2 razy wiekszego i szybszego DJI Mavic Pro. Polska-Chiny 0:2.

Po powrocie z niezbyt udanego pleneru zapadlismy w gleboki, regeneracyjny sen. Po wyczekaniu konca pierwszych, jak dotad opadow pognalismy do recepcji. Jest 13.00, wiec moze sie jeszcze czyms dzis zdazymy zmeczyc? Udalo sie zarezerwowac wycieczke do Swiatyni Sangri-La. Tutaj gdyby nie towarzyszaca nam pani w charakterystycznej bluzie ''Disco Night Fever'', ktora byla dla nas niczym latarnia dla zblakanego tankowca, zgubilibysmy sie niechybnie, pozostajac w pieknej swiatyni na noc albo i dluzej.

Jutro kolejny, ostatni juz dzien w Yangshuo i nie pozostaniemy w hotelu dluzej niz nakazuje fizjologia.

Badzcie z nami!

Basia i Wojtek


Additional photos below
Photos: 12, Displayed: 12


Advertisement



7th September 2018
Rzeka Li.

ale piekne!!
mam wątpliwość czy to świątynia czy... altanka randek??
8th September 2018
Rzeka Li.

Altanka randek.
Tym bardziej, że stoi przy drodze położonej przy rzece. 😀

Tot: 2.544s; Tpl: 0.055s; cc: 8; qc: 54; dbt: 0.0404s; 2; m:saturn w:www (104.131.125.221); sld: 3; ; mem: 1.4mb