Kolumbia to jak dotychczas w naszej podrozy moj ulubiony kraj. Po brudnym motlochu Ameryki Centralnej, tutaj spotkalo nas przyjemne zaskoczenie porzadkiem i absolutnie rozbrajajaco przyjazni ludzie. Nie da sie uchwycic na zdjeciach naturalnosci z jaka podchodza do nas Kolumbijczycy, jacy sa uprzejmi i pomocni. Trudno tez oddac zielonosc krajobrazu Kolumbii, bo gdzie sie nie spojrzy wokol wznosza sie absolutnie zadrzewione stoki gorskie, potoki i wodospady. A Bogota, to tez juz nie jakastam brudna stolica Ameryki Centralnej. To wielkie miasto pelna geba, tetniace nocnym zyciem, ze scena muz
[View Full Entry]