Andrzej Radlo

skoruch

Najemny inzynieryna, chwilowo bez stalego zajecia. Dluzsze wakacje Chiny-Nowa Zelandia.



Travel Blog Posts


no i to by bylo na tyle

Published: March 4th 2012Europe » Poland » Masovia » Radom
skoruch icon
skoruch
February 24th 2012

W Paryzu zatrzymalem sie na 5 dni, z powodow rodzinnych, bynajmniej nie dla zwiedzania. Wybralem sie tylko do nowego muzeum pierwszej wojny swiatowej, zlokalizowanego w Meaux, czyli w miejscu pierwszej bitwy nad Marna. Moze i byla to najbardziej brzemienna w skutki bitwa w dziejach swiata? Z pewnoscia w te oplakane w kazym razie. Muzeum bardzo pomyslowo zrobione, spedzilem tam ladnych kilka godzin. Co sie jeszcze w tym miescie rzucilo w oczy – czarnych na ulicach jest juz wiecej niz bialych. To jeszcze nie szokuje, ale widok zaczatkow slumsow jak z filmow o Rio juz zdecydowanie tak. Dalej autobusem do Bochum. Po Chinach i Laosie, gdzie najwieksza mozliwa komplikacja byla koniecznosc kupna biletu w godzinach porannych dnia poprzedzajacego (w malych miasteczkach Tybetu) i po Nowej Zelandii, gdzie kierowcy pokazywalo sie kod otrzymany w emailu – to wystarczalo ... read more



Laos i inne

Published: February 17th 2012Asia » Laos » North » Luang Namtha
skoruch icon
skoruch
February 8th 2012

W Guangzhou zatrzymalem sie na dwie noce w tym samym hoteliku ze sloniami trabiacymi za oknem, po czym polecialem do Pekinu. Waz w kieszeni ostro zasyczal przy zakupie biletu, ale wlasciwie nie bylo innego rozsadnego rozwiazania niz podroz samolotem, samo juz kupowanie biletow na pociagi w wigilie chinskiego nowego roku to sport ekstremalny, ktorego wolalem nie probowac. Pekin w swieta – pusty! 3/4 mieszkancow pojechalo do domu, ku wielkiej radosci rdzennych mieszkancow. Metro bez tlumow przepychajacych sie lokciami, ulice bez korkow, nawet charchanie ze spluwaniem niemal zamilklo. Wkrotce zaczelo sie strzelanie – i tu lekki zawod, bo pekinskie fajerwerki na przywitanie roku smoka nie potarfily jednak przebic tego, co widzialem podczas fiesty Fajas w Walencji w 2003r. I owszem, masowo bylo tego pewnie wiecej, ale rozprzestrzenione na ogromnym obszarze, a w dodatku mniej wymyslne, ... read more



AU

Published: February 8th 2012Oceania » Australia » New South Wales » Mudgee
skoruch icon
skoruch
January 15th 2012

Ladowanie w Australii przebieglo dla odmiany milo. Pogranicznik spojrzal na polski paszport, powiedzial "yakshiemash", podstemplowal i wpuscil. Podejrzewam, ze to z Borata kojarzyl. Miedzy Nowa Zelandia a Australia musi istniec cos w rodzaju Shengen, ale tez i Australijczycy, o ile mniej dystyngowani od Kiwich, bardziej otwarci, przyjazni i wyluzowani sa. Wypozyczylem auto – tym razem byl to Nissan Tilda, cokolwiek maly i plastikowy w porownaniu z dostojnym staruszkiem Bluebirdem z poludniowej wyspy, ale w koncu dalo sie przyzwyczaic. Na poczatek udalem sie do starej dzielnicy Sydney, przyjemne zaskoczenie- bo jest tam zupelnie ladnie, domy z rzezbionymi barierkami, ulice niekoniecznie krzyzujace sie pod katem prostym. Opere sobie odpuscilem, bo widzialem ja na moment przed ladowaniem samolotu, a przez korki nie chcialo mi sie przepychac. Potem juz uderzylem na zachod, kierujac sie ... read more



NZ2

Published: January 12th 2012Oceania » New Zealand » South Island » Invercargill
skoruch icon
skoruch
January 9th 2012

Relacja z nastepnych dwoch tygodni moze byc nudna - o czym tu pisac, oprocz kilku zdarzen i spostrzezen z dlugiej trasy, wyrysowanej na mapce? Opisy przyrody? Po prawdzie, pierwszy raz w zyciu doznalem czegos w rodzaju przesytu pieknych widoczkow i tesknoty za normalna cywilizacja. Najlepiej chyba isc po kolei. Od noclegu przy ujsciu Rangitikei do Opunake: Jechalem tzw. surfers highway, po drodze wcialem kluski z wolowina z puszki. Trudno skarzyc sie na nazwe "beef chunks", bo rzeczywiscie byly w srodku wiecej niz dwa kawalki wolowiny, ale naprawde niewiele wiecej. Ten postoj zapamietam poprzez dwie laciate swinki dopraszajace sie udzialu w posilku. Ja z kolei mialem raczej ochote na warchlaka z rusztu, w koncu skonczylo sie na pustych marzeniach z obydwu stron. Nocleg w Opunake, na pobicznej plazy. Obok biwakowala para surferow z Austrii. Potem znow wyrzucalem ... read more



NZ1

Published: December 29th 2011Oceania » New Zealand » North Island » Wellington Region » Featherston
skoruch icon
skoruch
December 27th 2011

Ladowanie w Auckland nie bylo zbyt miekkie- spozniony bagaz, podwojna rozmowa z imigracyjnymi, kontrola biologiczna (znalezli ogryzek od jablka wcisniety w bieznik moich trepow). Potem zderzenie z niemila niespodzianka: w zadnej z 5 wypozyczalni obecnych na lotnisku nie dalo sie wynajac samochodu, to samo w dwoch internetowych. Autobus do miasta. Szok cenowy po Chinach... irytujace zakazy picia na ulicy, palenia we wnetrzach. Przy zakupie karty SIM legitymuja. W koncu hostel w najgorszym typie – tuziny „podroznikow” z plecakami, znow fejsus dominujacy na ekranach macow. Jak sie pozniej okazalo, znalazl sie tez wsrod nich ktos o lepkich lapach- zza moich plecow gwizdnieto mi ladowarke do komorki i kabelek usb- nie mam teraz jak przerzucac zdjec z aparatu, szczesciem mam jeszcze kabelek do ladowania telefonu poprzez laptok. Base hostel sie to zwalo- serdecznie odradzam. 85 zl za noc ... read more



Na Poludnie

Published: December 24th 2011Asia » China » Guangdong » Guangzhou
skoruch icon
skoruch
December 21st 2011

Lotnisko w Guangzhou, za pare godzin lot do Auckland. Za mna pol koleczka, takiego jak je widac na mapie - z Chengdu pociag do Pekinu (29h), tydzien w stolycy (z wycieczka do Luanxian), pociag do Xiamen (32h), dwa dni leniuchowania na plazy i w koncu pociag do Guangzhou (pestka, glupie 15h). Po prawdzie, niezawiele ciekawego dzialo sie przez ten czas, wiec z gory ostrzegam- relacja bedzie nudna, za to niezadluga. W Pekinie przywitala mnie zimowa pogoda- lekki mroz, Slonce i przenikliwy wiatr. Szczesciem to 39. stopien szerokosci, przynajmniej z lekka przygrzewalo, jak u nas w lutym, dajmy na to. Wycieczka na wies, do Luanxian, odwiedzilismy rodzine Mengnan, ale celem byl przede wszystkim grob ukochanej babci. Babcia spoczywa na stoku wzgorza, na szczycie ktorego bunkier przez Japonczykow pobudowany. Spoczynek zaklocony moglby byc raczej przez Chinczykow, ktorzy o ... read more



Tybet

Published: December 9th 2011Asia » China » Sichuan » Litang
skoruch icon
skoruch
December 9th 2011

W Shangrila spedzilem ostatecznie 8 dni, choc mialo byc 7. Rzecz w tym, ze 7. dnia dowiedzialem sie o tym, ze Gestapo neka moje warszawskie mieszkanie, znaczy sie listy z Jagiellonskiej, doglebnie totalitarne w swojej tresci... Przejalem sie do tego stopnia, ze zasnalem dopiero nad ranem i przespalem jedyny w ciagu dnia autobus do Xiangcheng. Towarszystwo w hostelu w Shangrila robilo zdecydowanie lepsze wrazenie od tych makowych fejsusiow, zawidzianych w Taipei. Znakomita wiekszosc bialych potrafila porozumiewac sie jako-tako po chinsku, co swiadczy o nich jak najlepiej, chocby byli wedrownymi lewakami, jak pewien Argentynczyk, na sile szukajacy dowodow ucisku Tybetanczykow (zeby bylo to jasne: pisze ze „na sile”, nie dlatego ze represji ze strony okupanta nie ma, ale dlatego ze argumenty tego goscia byly bardzo kiepskiej jakosci, facet po prostu zbyt malo widzial i slyszal, zeby m ... read more



W kompanii

Published: November 29th 2011Asia » China » Yunnan » Shangri-La
skoruch icon
skoruch
November 28th 2011

Shangrila. Robie tu sobie dluzszy odpoczynek – pelne 7 dni i nocy. Za dnia pije kawe, wygrzewam sie w ostrym sloncu, jezdze rowerem albo laze bez celu po uliczkach, nocami zas zagrzebuje sie w poscieli, bo jest wsciekle zimno, a w pokoju nie ma ogrzewania. Znaczy sie jest- podgrzewany materac w wyrku. Kilka dni temu Tom, Piter, Jacek i Edyta polecieli sobie stad do Guangzhou, a dalej juz do domu. Kwestie koziego sera, kiszoncow i chleba pomine milczeniem, niech pozostanie ona domena ich sumienia... ;-) Jesli kogos z nich ruszy – moze jeszcze przysla paczke? Z Tomem i Piterem spotkalismy sie 14 listopada w Guilin. Wyszli z dworca kolejowego zaraz po tym, jak przeszedl policjant z psem podpisanym na kubraczku: POLICE DOG. (nie, zaden wilczur, zwykly ciapek). Wykupilismy transport do Yangshuo – autobusem, potem tratwa, potem ... read more



Song o grzywce

Published: November 14th 2011Asia » China » Hubei » Wuhan
skoruch icon
skoruch
November 13th 2011

Siedze w kafejce internetowej na dworcu kolejowym Wuchang, dookola jakas setka mlodziezy, wiekszosc rznie w sieciowki albo nawija przez QQ. A ja czekam na pociag do Guilin, gdzie mam sie juz spotkac z chlopakami. Ciekawe, ile tez przywioza z mojej "listy marzen", obejmujacej twarog ze szczypiorkiem, razowy chleb, kielbache czosnkowa, kiszone ogorki, kozi ser, dobry browar... Widzialem sie wczoraj z Hanka. ( Dla niewtajemniczonych, to mieszkanka Wuhanu, czyli Wuhanka => Hanka W. , przyjaciolka z naszego wyjazdu na zacmienie w 2009r., uratowala nam wtedy tylki od ujgurskich nozy i kijow bejzbolowych.) Siedzielismy najpierw nad sporym jeziorkiem w srodku blokowiska, gapiac sie na male dzieci zasuwajace na szybkich rowerkach (smieszny wynalazek, takie trzykolowce, ale maly kierowca bardziej lezy niz siedzi. Przednie kolko jest nieproporcjonalnie duze, to ono wlasnie daje kopa). Potem prz... read more



Pekin po raz drugi

Published: November 4th 2011Asia » China » Beijing » Great Wall of China
skoruch icon
skoruch
November 3rd 2011

W TV pokazano niedawno wizyte Przewodniczacego Hu Jintao w Austrii. Kawalkada limuzyn eskortowanych przez policjantow na motorach zajechala przed wzorcowe gospodarstwo rolne gdzies tam – moze w Tyrolu czy Styrii. Krowy skubia soczystozielona trawke, chlopcy, starcy i dziewczeta przebrani w ludowe stroje, radosne jodlowanie i szczere austriackie usmiechy. Czekalem tylko na Bruno, az wyskoczy z krzakow i rzuci sie Przewodniczacemu w ramiona w stroju uszytym z rzepow...ale nie wyskoczyl. Dostojny gosc zapewne takze wykazal sie taktem i nie zapytal, czy gospodarze maja ladnie wylozone kafelki w piwniczce. Melisa powiedziala, ze wielu ludzi tutaj nie lubi Hu Jintao, ale to niekoniecznie musi oznaczac problem. Problemy zaczynaja sie, jesli to Hu Jintao kogos nie lubi, taki ktos raczej nie pozyje zbyt dlugo. Wlasnie. Pisalem do tej pory sporo o Chinach i Chinczykach, zawsze niemal w tonie s... read more






Tot: 0.11s; Tpl: 0.003s; cc: 26; qc: 91; dbt: 0.079s; 1; s:notus w:www (50.28.60.10); sld: 1; ; mem: 1.8mb