MarcinM
Marcin Malesa Joined: June 28th 2007
Logged in: April 12th 2011
Logged in: April 12th 2011
Travel Blog Posts
O wycieczce do Lands End myślałem od początku pobytu w Anglii, udało się to zrealizować dopiero teraz. Pięknie położony hostel 3km od miasteczka St. Just, fajne widoki na ocean - nie żałuję wyjazdu i 25 kilometrowego spaceru po stromym wybrzeżu Anglii..... read more
Do Londynu pojechaliśmy we czwórkę, z dwiema koleżankami Dominiki. Dzień był bardzo długi, wstaliśmy przed 6 rano, a do domu wróciliśmy koło Północy. Warto było się przemęczyć, bo udało się zobaczyć naprawdę sporo w centrum Londynu. Trafiliśmy też przypadkiem na zmianę warty przed pałacem Buckingham. Wklejam kilka zdjęć.... read more
Pierwszy raz zdobyliśmy się na pobudkę o rano, by wszystkie wymienione w tytule miejsca zobaczyć w jeden dzień. W obie strony, do Salisbury i z powrotem jechaliśmy pociągiem, bilety rezerwowane z wyprzedzeniem były dużo tańsze niż autobusowe. Avebury to mniej znany kamienny krąg niż Stonehenge. Jest znacznie większy, ale też gorzej zachowany. Największy problem jednak w tym, że w jego środku powstało miasteczko... Stonehenge nas nie zawiódł, jednak tłumy zwiedzających oraz możliwość dojazdu wyłącznie drogim Tour busem były kłopotliwe. Old Sarum to opusczona rzymska osada/miasto, poprzednik Salisbury. Salisbury znane jest z XIII wiecznej katedry - zabytku nawet bardziej cenionego niż katedra w Canterbury.... read more
Wrzucam zdjęcia z dwóch wypadów: Glastonbury i Wells oraz do Bath. Glastonbury znane jest opowieści o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Tutaj też zbudowano pierwszą w Wielkiej Brytanii katolicką katedrę, której ruiny można oglądać do dziś. Glastonbury to też największe w Anglii skupisko wyznawców religii Bogini Matki. Mnóstwo sklepików z akcesoriami do czarnej magii i obrządków okultystycznych znajduje się w samym centrum miasteczka. Wells to najmniejsze miasto w Anglii i znane jest z wielkiej średniowiecznej katedry. Bath, jedno z najbardziej turystycznych miast w Anglii to dawne rzymskie uzdrowisko. Do dziś odwiedzać można tu łaźnie z gorącymi źródłami oraz rzymską architekturę. ... read more
Po raz ostatni wjechalismy do Bangkoku. Po 3 miesiacach podrozy, przebyciu okolo 20 000 km kilkudziesiecioma roznymi srodkami komunikacji wracamy do Polski. Juz jutro wieczorem bede w domu, przyjdzie wrocic do szarej rzeczywistosci (no moze troche przesadzam z ta "szara" rzeczywistoscia - nie jest az tak zle:)), ale wspomnienia miejsc, ludzi i przezyc pozostana na zawsze. W odswiezaniu pamieci bedzie pomagac okolo 1500 zdjec, oraz 8 godzin filmu;)) (troche sporo tego wyszlo;)) Wszystkim, ktorzy czytali bloga bardzo dziekuje za uwage i przepraszam za wszelkie niedoskonalosci oraz za jakos niektorych tekstow;) Mam nadzieje, ze az tak bardzo nie przynudzalem;)) Szczegolnie dziekuje za wszystkie prywatne wiadomosci, oraz komentarze!:) Naprawde bardzo lubie je dostawac!:)) Najwieksze podziekowania kieruje zas do "towarzysza podrozy" - do Pawla, z ktorym spedzilismy 3 miesiace wspolnie radz... read more
Okazalo sie, ze trekking po dzungli, to nie zaden treking, tylko wycieczka po okolicach Kanchanaburi. Miasto to, oraz caly region znany jest z historii Drugiej Wojny Swiatowej. To tutaj alianccy jency oraz robotnicy z Azji budowali zaprojektowana przez japonczykow kolej tajlandzka - birmanska, majaca polaczyc tereny zdobyte przez japonczykow. Kolej nazwana zostala "koleja smierci" - przy budowie w arcytrudnych warunkach zginelo ponad 200 000 ludzi! Podczas wycieczki widzielismy miedzy innymi slynny Most na rzece Kwai, kilka muzeow, cmentarz wojenny, przelecz "piekielnego ognia". Wszystkie te miejsca byly naprawde ciekawe, jednak dla mnie najwazniejsza czesca tour'u byl trekking na sloniach:)) Mimo, ze po dzungli to za duzo nie pochodzilismy, to bylo to swietne doswiadczenie:) Wydaje mi sie, ze slonie azjatyckie polubilem nawet bardzij niz wielka pande! Niespodzianka wycieczki byla wizy... read more




















