Published: October 3rd 2007Asia » Burma » Mandalay Region » KalawSeptember 5th 2007


Trekking wokol Kalaw
Przystanek w herbaciarni
Wystartowalismy dosyc pozno. Przed nami 6-cio godzinna wedrowka. Mijamy tarasowe pola ryzowe o kolorze wscieklej zieleni, gaje bananowcow, lasek bambusowy, pola kapusty, imbiru i orzeszkow ziemnych. Obserwujemy zycie tutejszych ludzi. Kobiety i mezczyzni taszcza na plecach kilogramy plonow upchnietych w bambusowych koszach. Podziwiamy z jaka zwinnoscia przemykaja boso przez blotniste drogi. Krajobrazy sa przepiekne. Wzgorza doliny poprzedzielane roznokolorowymi polami.
Przez pierwsze 3 godziny droga byla znosna.Gdy dotarlismy do bambusowej chaty na herbate, niebo zaciagnelo sie czarnymi chmurami. No i zaczelo sie. Droga zmienila sie w kleiste grzezawisko. Przez reszte dnia poruszalismy sie niczym slepie zolwie. Co chwila ktos ladowal w blocie. Wejscie czy zejscie z gory stalo sie nie lada wyzwaniem.Do wioski dotarlismy nie przytomni ze zmeczenia - ponad 11 godzin marszu. Nie moge sie doczekac jutra : )
There are more photos below
Photos: 3
Displayed: 3