Hummus_life_reloaded_5


Advertisement
Lebanon's flag
Middle East » Lebanon » Baalbek
August 15th 2012
Published: August 16th 2012
Edit Blog Post

Wspaniały dzień. Rano wyjechaliśmy do Doliny Bekaa, do ruin Baalbek, z duszą na ramieniu, bo poprzedniego dnia pod naszą nieobecność małaEm urządziła godzinny koncert. Okazało się jednak dziś, że Dzis dała się uszuszac Morzu Środziemnemu.

Baalbek, gdy człowiek spodziewa się już tej skali i piękna, nie robi - siła rzeczy - tak wielkiego wrażenia, jak za pierwszym razem. W dalszym ciagu jest jednak pięknie, a uroku miejscu dodaje fakt, że z powodu wojny w Syrii turystów brak. Ze zdwojoną siła atakują za to sprzedawcy pamiątek w postaci arafatek i koszulek z flaga Hezbollahu. Miło wita mnie libanski żołnierz i proponuje, żeby usiąść koło niego w cieniu, podczas gdy nasz przewodnik pieprzy głupoty. Każe wszytkim trzymać się w grupie, kupując bilety mówi, ze to grupa z Kanady, bo super tu bezpiecznie, ale z grupa Amerykanów to nigdy nic nie wiadomo...

Balbeek leży w sercu krainy Hezbollahu. Nasz straszny przewodnik zachwala ich jako mniej skorumpowanych od rzadu i szanujacych demokrację. Mnie w tym kraju trudno wydawać jakiekolwiek sądy. Zwykła strzelanina na ulicy ma przyczyn niż obejmuje moja zdolność pojmowania. Polityka miesza się z religią i pieniędzmi, więc nikt nigdy nie ustąpi.

Kolejnym punktem programu jest lunch w winnicy Massaya (Anthony Bourdain miał o niej program - do sprawdzenia na youtube:

pyszne jedzenie, wino, winnice, oliwki i lawenda wokół. Make wine, not war brzmi ich hasło. Wieczorem idziemy na spacer po Byblos. Bary, restauracje, sklepy, szaleństwo. MałaEm dzielnie przesypia ten chaos, ale w końcu jemy kolacje w rybnej knajpie koło hotelu, którą obserwowałyśmyz M. z balkonu przez ostatnie dwa wieczory.


Additional photos below
Photos: 9, Displayed: 9


Advertisement



Tot: 2.275s; Tpl: 0.017s; cc: 16; qc: 72; dbt: 0.038s; 2; m:saturn w:www (104.131.125.221); sld: 1; ; mem: 1.4mb