Blogs from Tenerife, Canary Islands, Spain, Europe

Advertisement

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife May 6th 2015

Ostatniego dnia pogoda dała nam do zrozumienia, ze czas na wycieczkę. Zachmurzylo sie, prognoza przewidywała nawet deszcz. Jak tylko panowie wrócili z surfingu, wyruszyliśmy do Garachico. To miasteczko położone w sumie całkiem niedaleko stad, ale jechać trzeba przez góry, co zajmuje ponad godzinę, przy założeniu, ze człowieka nie mdli i nie trzeba robić dodatkowych przystanków. A w dzień, gdy pogoda jest trochę gorsza, temperatura w górach spada do 16 stopni, zaczyna kropic i jest mgła. W ładny dzień za to, podziwiać można Teide i mnóstwo kolorowych kwiatów przy szosie. Co jakiś czas mija człowieka szalony rowerzysta. Na szczescie dzieci po drodze spaly! Garachico założone zostało w XV wieku i do 1707 roku było jednym z najpotężniejszych portów wyspy, kiedy zostało zniszczone wybuchem Teide. Wulkan, nie dość że zniszczył miasto, to o kilkaset me... read more
image
Bolivar
Tu kiedyś był port

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife May 5th 2015

Skarbem Los Christianos - jednego z nadmorskich betonowych miasteczek - jest restauracja Bar El Cine. W sezonie jest tam gwarantowana kolejka i nie przyjmują rezerwacji. Poza sezonem mają jeden - dwa stoliki wolne z dwudziestu. I cała sprawa nie byłaby nawet specjalnie godna uwagi, gdyby nie fakt, że tej restauracji de facto nie ma. Jest dziura w ścianie wielkości może 3x3 metry. Poza tym jest mini placyk, bardziej zaułek, zastawiony na gęsto stolikami. Nie ma żadnego dachu, tylko markiza. I tak codziennie od 1987 roku, z przerwą tylko w dwa dni w roku – 25 grudnia i 6 stycznia. A miejsce przyciąga głownie amatorów grillowanej ośmiornicy. Poza tym w menu jest 4 innych dań głównych: sardynki, krewetki, kurczak i ryba plus sałatka z pomidorów, ziemniaki kanadyjskie i frytki. Koniec. Obsługa jest na tyle zautomatyzowana, że kelner ... read more
Bar El Cine
Mrożona jak swieża

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife May 3rd 2015

Na wybrzeżu pełnym Angliko-Niemców i adresowanych do nich usług, ostało się kilka miejscowości, które mają jeszcze swojski klimat. Doszliśmy do wniosku, że czynnikiem, który niektóre miejsca ratuje przed utratą duszy jest brak plaży. Ta teoria sprawdza się w przypadku La Calety i Los Abrigos. Obydwa miasteczka mają zatoczki pełne restauracji, gdzie można naprawdę świetnie zjeść, parę lokalnych barów i absolutnie nic więcej. W Los Abrigos jest nasza ulubiona La Langostera, gdzie – jak sama nazwa wskazuje – mają świeżutki sea food, w tym gigantyczne raki i langusty w basenie. Pogoda ostatnio nas rozpieszcza - jest n.a.p.r.a.w.d.e. ciepło! Aż strach pomyśleć, co się będzie działo w sierpniu! Tylko woda w morzu i w basenie zimna. Na naszym osiedlu człowiek zbudował sobie bez pozwolenia altankę na tarasie. Wspólnota kazała mu ją rozebrać, a on... read more
la langostera
image
w naszej kawiarni

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife May 2nd 2015

Wczoraj miał być dzień relaksu, a skończyło sie na dwóch wizytach u lekarza i szukaniu odholowanego samochodu. Duże dzieci pojechały z tatusiami do Loro Parque, a mamusie i małe dzieci miały w planie leżenie nad basenem i zakupy. Trzeba to było zweryfikować. Pierwszy raz rano. MamaChlopakow straciła głos, wiec po drodze do Parque została zrzucona w naszym ulubiońym hospital quiron. Okazalo sie, ze cena wizyty u pediatry jest absolutnie promocyjna. Wizyta u internisty to juz 230 euro. Czas trwania wizyty podobny : 5 minut. Ktoś dostał antybiotyk, ktoś dostał zastrzyk w poślad i jakoś żyjemy. Drugi był P. , który pół dnia w Loro Parque z dziećmi spędził widzac tylk... read more
image
Była jeszcze taka atrakcja!
image

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife April 30th 2015

Jest nas dużo. Coraz więcej. Sześcioro dorosłych, w tym 3 matki karmiące, troje windsurferów, dwóch serferów, 7 dzieci, w tym trzy niemowlaki, dwóch Tadków i jedna mała dziewczynka. I muszę powiedzieć, ze jak dotąd w miarę sprawnie udaje nam sie z całym tym towarzystwem ogarniać. We wtorek byliśmy w El Medano. To chyba najwieksza na wyspie miejscówkę windsurfowa. Wieje tam faktycznie przepotwornie. Małe dzieci były całe w piachu choć w wózkach, starsze płakały, ze maja piach w oczach, MamChlopakow narzekała, ze piach dostał sie nawet do zamkniętego słoiczka z jedzeniem! ci, co chcieli pływać, zostali na plazy, a reszta przesiedział dzień w knajpie i na placu zabaw. Z racji tego windsurfingu,w mieście jest największe - moim zdaniem - na wyspie stężenie zipów, co tu dawno temu przyjechali popływać i postanowili nie dość, ze nie wyjeżdżać, ... read more
image
image

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife April 30th 2015

After 6 fantastically relaxing days at sea we arrived in the Canary Islands, at Tenerife. We chose the all day visit to Loro Parque (Park), the Seaworld+ theme park of Europe. Without a doubt one of the best we've ever been to with an impressive mix of aquatic, jungle, and garden environments. Of note were the Penguin Habitat, the Sea Lion, Dolphin, and Orca Whale pools along with the literal thousands of birds and other animals from all over the world. One could easily spend more than one day exploring all of it. We have definitely marked Tenerife down as a potential future vacation destination point.... read more
027
048
068

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife April 26th 2015

Spędziliśmy weekend trochę na modłę hiszpańska. W sobotę TataChlopaków, a w niedziele obaj Tatowie serferowali. Dzieci były na basenie i na plaży. Jadły lody, biegały i trochę marudzily. My piliśmy, miedzy innymi, tinto de verano, drinka o którym zawsze przypominam sobie dopiero w Hiszpanii, a którego powinnam pic cały rok. Tinto to hiszpański sposób na picie czerwonego wina w upał: jest zamieszane ze spritem albo fanta, ma wkrojony plasterek pomarańczy czy cytryny i mnóstwo lodu. Jest słodkie, ale jednocześnie lekko cierpkie w smaku i wspaniale orzeźwia. No i oczywiście nie obyło sie bez flamenco. Flamenco ma jednak u nas konkurencje w postaci Gry o Tron... Trochę wstyd sie przyznać, ale co drugi wieczór przytulamy sie do siebie na kanapie w trójkę bądź w czwórkę i wślepiamy w iPada. Nasz limit to dwa odcinki, bo wtedy Starka ... read more

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife April 24th 2015

Trzylatka kończyła dzisiejszy dzień z glutem, piaskiem i kremem na twarzy. Było mnóstwo emocji: kąpiel w morzu, zamki na piasku, lody, plac zabaw, bieganie za mydlanymi bankami, churrosy, kilka kłótni, rano bam z murka na szorstkie wulkaniczne kamienie, chopitos i dużo chodzenia. Pojechaliśmy na obiad i na plaże do Los Christianos, gdzie znamy dwie dobre knajpy w morzu angielsko-niemieckiego junku. Są kurczaki z różna, fish&chips, English breakfast all day, piwo na 'pints', jest chiński bufet 'all you can eat', restauracja hinduska, a nawet raclette! Jest tez nasza ulubiona Churreria Marcos, która kiedyś była foodtruckiem, ale dorobiła sie w końcu stacjonarnego punktu. W Churrerii, jak sama nazwa wskazuje, są churros, czyli a la pączkowe balaski smażone w głębokim tłuszczu i jedzone wyłapanie w cukrze, ale tez perritos calientes, czyli gorące psy, czyli hot... read more
image
Churreria
Perrito caliente

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife April 22nd 2015

Są juz chłopaki! Nie obyło sie bez jakiegoś drobnego popchniecia tu i tam, ale było tez wspólne jedzenie lodów i zwiedzanie basenu. Trzylatka jest całkiem wyrozumiała w stosunku do chłopaków, atakujacych chociażby jej Barbie, choc nie odbywa sie bez popchnięcia tu i tam. Tradycyjnie juz byliśmy tez wieczorem, z dorosłymi chłopakami, na flamenco. W środę są występy, wiec oprócz samego faktu wyjścia wieczorem z domu, tinto de verano i lokalnej specjalności, o która poprosił J. i którą okazało sie białe lub czerwone wino, mieliśmy inne atrakcje. Ja jednak nie mogłam oderwać wzroku od pary, która przyszła z - na oko - 5 miesięcznym dzieckiem. Na początku wszystko wyglądało bardzo cool - piękna wyprostowana hiszpańska mama z czarnym warkoczem klaskala nad wózkiem w rytm flamenco a mała - obowiązkowo po hiszpańsku zakolczykowana, zeby nie było w... read more

Europe » Spain » Canary Islands » Tenerife April 21st 2015

Niektórzy czytnelnicy bloga narzekają na brak informacji o Łełku w moich wynurzeniach. Spiesze wiec donieść, ze Łełko je, śpi, śmieje sie i robi kupę. Do tego ogranicza sie jego aktynosc. I ma najokraglejsza buźke na świecie. Zupełnie juz nie płacze. Jest słodki jak cukiereczek, a jednoczesnie mało absorbujacy. Łatwo sprawić, by był szczęśliwy. Trzylatka mowi o nim "Łełko kochadełko" i ma racje. Nie wymaga ciągłych podchodów, zachęceń, pomysłów. Ale może faktycznie powinnam pochwalić sie jego osiągnięciami - umie obrócić sie o 360 stopni na podłodze, a dystans z jednego końca pokoju do drugiego pokonuje w mgnieniu oka techniką rolerki. Nudzą go grzechotki i inne takie bzdety dla dzidziusiów. Dziś zajął sie kartonem od grilla. Widziałam tu w supermarkecie jedzonko - niestety od 8 misiecy - chicken tikka dla bobasów, albo jakaś wolowinka z w... read more
image




Tot: 0.218s; Tpl: 0.009s; cc: 8; qc: 68; dbt: 0.0971s; 1; m:apollo w:www (50.28.60.10); sld: 2; ; mem: 6.4mb