Dzień 8. Osobliwości.


Advertisement
Japan's flag
Asia » Japan » Osaka » Osaka
September 23rd 2015
Published: September 23rd 2015
Edit Blog Post

Dziś mieliśmy dzień snucia się po mieście. Nie bez celu. O nie. Byliśmy to tu to tam, gdzieś specjalnie zbłądzilismy, gdzieś "nie udało się" znaleźć stacji metra i poszliśmy piechota. Ot tak, zeby poznać miasto. Bo tak lubimy. Więc dziś wpis inny. 24 zdjęcia z opisami rzeczy jakie wydaja mi się szczególne w Japonii. Zapraszam do oglądania i wczuwania sie w klimat tego szczególnego kraju.


Najlepiej jest jedno powiększyć i potem przesuwać w poziomie.


Additional photos below
Photos: 24, Displayed: 22


Advertisement

Małe restauracyjki.Małe restauracyjki.
Małe restauracyjki.

Spotkać je można w zasadzie wszędzie i to najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie. Pod schodami, w bocznej, zapuszczonej uliczce obok drapaczy chmur, czy wciśniętą pomiędzy ekskluzywne sklepy odzieżowe. Miejsca tylko przy barze, najczęściej 2 lub 3 i gospodarz gotujący na oczach (nie na gałkach oczywiście) klientów.
Garaże samochodowe.Garaże samochodowe.
Garaże samochodowe.

Największym problemem miast jest brak miejsca. Więc aby je zaoszczędzić, praktycznie wszystkie garaże są zautomatyzowane i same ustawiają samochody jak półki na ksiązkach, a potem same odstawiają gdy właściciel tego wymaga.
Garaże rowerowe.Garaże rowerowe.
Garaże rowerowe.

Aby pomieścić liczne rowery w budynkach, na stajcjach i w miejscach użyteczności publicznej także stworzono garaże piętrowe. Szczerze mówiąc, nie przyjrzałem się jak działają, ale na pewno nie trzeba skakać aby zdjąc rower z wyższej półki.
Żółte metki.Żółte metki.
Żółte metki.

Każdy kto jedzie do Japonii i zrobił choć mały zwiad cenowy, wie, że buszując wieczorem w supermarketowych alejkach można się natknąć na pana, szeryfa supermarketowego. To ona ma władze i to on nakleja żółte naklejki na produkty, które są przeceniane po dniu leżenia w lodówce. Tutaj mamy zestawy sushi za 5-10 zł
Japońska kuchnia.Japońska kuchnia.
Japońska kuchnia.

Bardzo dobra, ale... wbrew pozorom baru sushi nie znajdzie się na każdym rogu i czasem bywa z tym problem. Japończycy lubują się natomiast w potrawach z głebokiego tłuszczu. Jeśli by mogli to zapanierowali by pewnie i pałeczki i zrobili z nich tempurę. Nie jest to zbyt zdrowe. Skąd w takim razie ich długowiecznośc?
Smażone i grillowane.Smażone i grillowane.
Smażone i grillowane.

W tej postaci mozna tu znaleźć wszystko. Dodatkowo w panierce i bardzo często opisane tylko po japońsku lub nie opisane w ogóle, więc często kupowanie jest ryzykiem wpisanym w życie backpackera.
Owoce.Owoce.
Owoce.

Są niesamowicie drogie. Niech za przykład posłuży para brzoskwiń (rozmiar świadczy o sprowadzeniu prawdopodobnie z prefektury Fukushima), która w tanim supermarkecie kosztujeok 30 zł. Oddziały szpitalne zapełnione są chyba nie mogącymi się wypróżnić.
Deski klozetowe.Deski klozetowe.
Deski klozetowe.

Prawie wszędzie są w pełni zautomatyzowane i podgrzewane. Automatyzacja oznacza rodzaj wybranego strumienia do podmycia oraz siłę ciśnienia wody. japończycy kochają siedzieć na swoich wypasionych deskach.
Sex shopy.Sex shopy.
Sex shopy.

Wcale nie takie powszechne ale wcale nie ukryte za nieprzepuszczającymi promienie słoneczne drzwiami. Wchodzi każdy, weszlismy i my aby zrealizować zamówienie jednego z członków rodziny. Niestety wszystkie, które znaleźliśmy oferowały tylko filmy DVD. Ktoś to kupuje w dobie internetu?
Pracownicy metra. Pracownicy metra.
Pracownicy metra.

Są gotowi nieść pomoc na każdej, nawet najmniejszej stacji. Zawsze obecni w swojej dyżurce. Słyszał ktoś kiedyś o pracowniku SKM na stacji Rumia Janowo? Obowiązkowość i podejście do wykonywanych obowiązków to szczególny szok dla europejczyków, przyzwyczajonych do mnimalizmu i tumiwisizmu permanentnego.
Oznakowanie stacji metra.Oznakowanie stacji metra.
Oznakowanie stacji metra.

Nie można mu nic zarzucić. Jest zawsze także po angielsku, nawet na małych stacyjkach. Nie sposób się pogubić. Słyszał ktoś kiedyś o anglojęzycznych oznaczeniami na stacji Rumia Janowo?
KitKat.KitKat.
KitKat.

Z trudnych do wytłumaczenia przyczyn zyskały w Japonii niezwykła popularność. U nas w 1 smaku, tutaj jest ich ponoć kilkanaście. Najbardziej lubiana to ukochany w Japonii smak słodyczy wszelkich czyli zielona herbata. Wszystkie słodycze mozna tu znaleźć w tej postaci. Począwszy od lodów, poprzez batony, ciastka, napoje, latte w Starbucksie (matcha) i wiele wiele innych.
Pachinko.Pachinko.
Pachinko.

Ciezko wytłumaczyć ten fenomen póki się nie spróbuję. Grają starzy, młodzi, bogaci i biedni, bo to niedroga przyjemność mająca raczej niewiele wspólnego z hazardem. Salony gry sa w trudny do zaakceptowania dla uszu sposob nachalne, szczególnie gdy używane sa metalowe kulki. Kolorowo, duszno, bo mozna palić a mimo to wciąga.
Dyskonty.Dyskonty.
Dyskonty.

Seven/Eleven, Famili Mart i Lawson to sieci dostępne dosłownie na każdym rogu. Zaopatrzenie w stylu stacji benzynowej lecz najważniejsze, że są tam bankomaty akceptujące europejskie karty debetowe. Czasem wyglada się ich z nadzieja, nie mniejsza niż ubikacji po kilogramie śliwek. Nie zawodzą i zawsze któryś z nich pokaże się na horyzoncie.
Śmietniki.Śmietniki.
Śmietniki.

Mebel uliczny spotykany w Japonii zaskakująco rzadko. Mimo tego na ulicach jest czysto. Wyjaśnieniem jest bardzo liczna rzesza dyżurnych z miotełka i szufla oraz pojemne kieszenie japońskich kimon. Gdy już się jakiś spotka to obowiązuje restrykcyjna segregacja śmieci.
Gajdzińskie passy.Gajdzińskie passy.
Gajdzińskie passy.

Rzecz dostępna zazwyczaj tylko dla turystów spoza Japonii po okazaniu paszportu. Bardzo dobry deal i zachodze w głowę skąd ten brak równości w traktowaniu. Nie narzekamy. Korzystamy bo warto.
Bankomaty i biletomaty.Bankomaty i biletomaty.
Bankomaty i biletomaty.

Obecne powszechnie lecz rzadko akceptujace europejskie karty. Przykładowo moja Visa z WBK odrzuca każdy a Mastercarda z mBanku łykaja prawie wszystkie. Japonia jest ponoć krajem bardziej nowoczesnym lecz automaty biletowe i bankomaty w wielu przypadkach wydają się bardziej archaiczne niż europejskie. To samo mozna powiedzieć o sprzęcie AGD.
Vending machine.Vending machine.
Vending machine.

Czyli automaty z napojami. Dostępne jeszcze powszechniej niż dyskonty. Są dosłownie wszędzie. Z wyjątkiem shinkansenow... Czasem nawet 2,3 lub 4 obok siebie w takich miejscach jak szczyt punktu widokowego, środek lasu czy świątynia. Czasem mam wrażenie ze nas prześladują. W upalne dni są zbawieniem. Nie dostanie sie w nich nic do jedzenia tylko herbata, kawa i napoje energetyczne.
Rowery.Rowery.
Rowery.

Za czasów PRL Polak potrafił przewieźć całą rodzinę do Zakopanego maluchem. Japończycy są jeszcze lepsi. Standard to skladak z dwoma siedzeniami dla dzieci i koszykiem na zakupy. Ich tajemnica pozostanie fakt jak utrzymują równowagę z takim obciążeniem lawirujac pomiędzy przeciwnikami na chodniku. To jakieś karate.
Miniaturyzacja.Miniaturyzacja.
Miniaturyzacja.

O obecności jej w architekturze wspominalem. Obecna jest takze w branży sanityzacyjnej. Ile razy taka ciężarówka musi obrócić na wysypisko zanim obskoczy cala ulice?
Klimatyzacja na zewnątrz.Klimatyzacja na zewnątrz.
Klimatyzacja na zewnątrz.

W upalne dni, w miejscach użyteczności publicznej tworzone sa kurtyny z mgielki wodnej. Bardzo kreatywny pomysł pomagający doczłapać do celu i dający chwilowe orzezwienie w chwilach gdy rozgrzany mózg topi się i zaczyna wpływać uszami.
Samochody.Samochody.
Samochody.

Niby te same marki co w Europie, jednak kompletnie inne modele. Toyoty, Hondy czy Suzuki sa produkowane pod zupełnie inne wymogi. W większości to hybrydy bardzo wąskie i krótkie, rekompensujace sobie skrócenie wymiarów poziomych w pionie. Wszystko oczywiście z powodu braku miejsca na parkowanie.
Japończyk opala się tylko raz w życiu.Japończyk opala się tylko raz w życiu.
Japończyk opala się tylko raz w życiu.

Potem ma spokój do późnej starości. Solaria wiec tu nie istnieja a większość z pań, chcąc zachować jasny odcień skory wszędzie chodzi z parasolem, lub przynajmniej zakłada na czoło i twarz taki śmieszny daszek jak z Sexmisji a na ręce oddzielne rękawki.
Metro.Metro.
Metro.

To postawa w dużym mieście. Wiedzą to w Tokio i Osace. Ich rozbudowana sieć kolei miejskiej jest bardzo pomocna i nie wyobrażam sobie zwiedzania miasta na dłuższą metę tak jak w Kyoto.


Tot: 1.669s; Tpl: 0.019s; cc: 7; qc: 52; dbt: 0.0126s; 1; m:saturn w:www (104.131.125.221); sld: 1; ; mem: 1.4mb