Dzień 7. Osaka mix.


Advertisement
Japan's flag
Asia » Japan » Osaka » Osaka
September 22nd 2015
Published: September 22nd 2015
Edit Blog Post

Po 3 dniach w nieco spokojniejszym, co nie oznacza, że mniej zaludnionym, Kyoto, znów i po raz ostatni, wrzuciło nas w tryby wielkiej, miejskiej machiny. Osaka pozytywnie nas dzisiaj zmieliła i okazała się kulturowo, nad wyraz, eklektyczna. Zdawaliśmy sobie sprawę, z tego, że jest miastem bardziej rozrywkowym niż stolica Japonii, jednak atmosfera i to co oferuje udzieliły się nam tak bardzo, że do hotelu wróciliśmy dopiero około 00.00. Będzie więc w skrócie.

60 km dzielących Kyoto i Osakę to dla shinkansena jakieś 10 minut. Mimo tego i tak czuliśmy się zaskoczeni, bo gdy zdążyliśmy zasiąść na fotelach, z głośników rozległ się komunikat zawiadamiający o tym, że pociąg wjeżdża na peron w Shin-Osaka czyli stacji Osaka dla shinkansena. Nie marnotrawiąc czasu na stanie przed mapą miasta i zastanawianie się jak wegetarianin w McDonaldzie, nad tym która stacja metra będzie najbliżej naszego hotelu, tradycyjnie poszukaliśmy najbliższej informacji turystycznej na dworcu i tam zaopatrzyliśmy się w stos papierowej kartografii (to Basia bo ja mam przecież GPS 😊 ) oraz 2-dniowy pass na metro oferujący wstęp za darmo do 90% atrakcji turystycznych w Osace. Taniocha! Do tego wszędzie wchodzi się jak to gajdzini. Służbowo. Poza kolejką. Zaczynam chyba rozumieć za co Japończycy nas tam nie lubią.

Zameldowaliśmy się w hotelu Weekly Unenomachi (lata swietności ma za sobą i Justin Bieber i Hana Montana by go pewnie nie wybrali ale jest bardzo przyzwoity, w centrum i co najważniejsze ma pralnie na dachu, z którego można podziwiać panoramę miasta!!!) i szybko wystrzeliliśmy do nieopodal leżącego ZOO. Na tym temat tego miejsca zakończe bo oboje jesteśmy przeciwnikami takich instytucji a to w Osace nie dość, że leży w środku miasta to jeszcze nie ma misia panda, na którym Basi najbardziej zależało. Placz dzieci, upał, tłok, zwierzaki umęczone. Ogólnie odradzam. Spędziliśmy tam 10 minut i po krótkiej ocenie sytuacji odstąpiliśmy od próby wypuszczenia na wolność wszystkich zwierząt. I tak były otoczone koleją i samochodami więc gdzie by miały uciec...

Jednak wybrać się w tą okolicę warto bo na zachód od ZOO leży kompletnie zwariowany i kolorowy Shinsekai Market. Parę przecinających się ulic, na których znaleźliśmy się zupełnie przypadkowo. Są tak absorbjące i wciągające swym rozrywkowym charakterem i ludźmi, którzy tam przebywają, że trudno z nich wyjść. Mnóstwo restauracji salonów pachinko i... no wlaśnie pachinko. czytałem o nich w książce Marcina Bruczkowskiego, że pracownicy biur spędzają na tej bezsensownej z pozoru grze godziny po pracy, odreagowując stres, ale nie myślałem, że gdy się przy takim automacie siada to wsiąkniemy nawet i my. Niby prymityna wersja bilarda, gdzie tylko wybija się kuleczkę i w zamian za to, że wpadnie do dziurki dostaje się nową kuleczkę, lub ich 10, lub 15, i tak bez końca. Na szczęście oderwało nas od stołu poczucie obowiązku. Przecież jesteśmy backpackerami i musimy zwiedzać. Musimy o tym pamiętać, musimy o tym pamiętać...

Nie dalo się wjeść na Tsutenkaku Tower bo informacja na dole wieży ostrzegala o 80 minutowej (!) kolejce oczekiwania na wjazd na górę wiec pobiegliśmy (metrem) na nieco niższy ale na pewno duzo piękniejszy Osaka Castle. Piękny zabytek, z fajną panoramą. Na pewno godny polecenia. Wyszliśmy z zamku z zamiarem przejechania na drugi koniec miasta do akwarium i na wheelera ale zaczęła do nas docierać muzyka. Czy to nie rock jakiś? Niedaleko? Punk rock nawet i do tego na żywo? Przecieraliśmy oczy ze zdumienia gdy zeszliśmy do parku oddalonego o 500 m od zabytku. Stanęliśmy w samym środku festiwalu Master Coliseum '15. Co mogli zrobić Basia i Wojtek. Nie zastanawiając sie długo nabyli opaski na 4 dzień festiwalu wchodząc w sam środek rytmicznie podskakującego tłumu japońskiej młodzieży. Trafiliśmy na 1 koncert i był niesamowicie żywiołowy a ekspresja i radość Japończyków była zaskakująco spontaniczna. Bawią się chyba lepiej niż my na Openerze. Niestety po godzinie musieliśmy uciekać na wheelera bo mielismy zamiar byc w nim na zachód słońca.



Gdy wydawalo się nam, że sprawa z winy koncertu i dość dużej kolejki do koła została przegrana, okazało się, że udało się na trafić na jeden bardziej spektakularnych zachodów słońca jakie widzieliśmy. Koło jest ponoć jednym z największych na świecie i rzeczywiście daje świetną panoramę na miasto i przylegający port.

Obok wheelera jest akwarium więc też wdepneliśmy i muszę przyznać, że także jest to chyba najlepsze akwarium jakie widziałem. Myślę, że wystarczy tylko wspomnieć o dwóch rzeczach: 1. Zbiornik , którego wysokość to 4 piętra obiektu. 2. Min. ogromne, swobodnie pływające rekiny wielorybie w nim. Chyba wystarczy aby zachęcić do przyjazdu w okolice Osaka Bay.

Acha. Jak już wcześniej wspomniałem, wszystko oprócz akwarium było w ramach 2 dniowego Osaka Pass. Słuzbowo. Na serio warto go kupic bo zwraca się 1 dnia a drugi jest już za darmo 😊.

Na koniec o 22 jeszcze Umeda Floating Garden czyli piękny sky scraper z otwartym tarasem widokowym, dającym możliwość obejrzenia 360 stopniowej panoramy miasta.



Uff. Osaka wyciska z turysty 6,7 i 8 poty ale warto. Jutro mamy jeszcze cały dzień na to miasto a jest już 1 w nocy więc wybaczcie ale idę się na chwilę zdrzemnąć.



Aligato



Basia i Wojtek


Additional photos below
Photos: 11, Displayed: 11


Advertisement



22nd September 2015

Ciekawość
Byłem pewien że traficie dzisiaj na mecz naszych siatkarzy.Potrzebowali dopingu jak nigdy.10000 Japończyków w tym większość z Osaki obiecywało im rytualny mord za każdy zdobyty punkt. Zamiast tego woleliście snuć się w poszukiwaniu pandy ? A zobowiązania wobec ojczyzny, krainy misia Uszatka, największej p...y wśród niedźwiedzi. Aligator Mirek
22nd September 2015

Panie Aligator
4 dni temu przechodziliśmy nawet obok areny mistrzostw w Tokio lecz nasz schedule jest niestety nieubłagany i wygonił nas 300 km od tego miejsca. A p.....a był miś Kolargol. Uszaty jak na misia był wporzo i nawet kumplował się z zajęcem.

Tot: 0.031s; Tpl: 0.017s; cc: 10; qc: 28; dbt: 0.0058s; 1; m:saturn w:www (104.131.125.221); sld: 1; ; mem: 1.2mb