Za mna pierwszy tydzien nowego doswiadczenia podroznieczego. Jak juz wczesniej napisalam, zdradzilam ukochanego stopa na rzecz pedalowania. Jakie wrazenia? Jest WSPANIALE!!!!!!! Nigdy nie wyobrazalma sobie, ze moge doswiadczyc tyle frajdy i radosci z jezdzenia na rowerze, za ktorym szczerze mowiac wczesniej nie przepadalam. Moj rower, zakupiony w Kastrorii, zostal ochrzczony imieniem Thomas - na czesc taty jednego kolegi, ktory chcial mi rower na podroz podarowac. Okazalo sie, ze potrzebuje troche lepszego sprzetu, ale obiecalam, ze moj towarzysz podrozy, jego imie przyjmie. No i tak sie tez stalo:-) Mam wiec mojego Tomcia marki Ideal. Idealny Tomasz, Tomasz Idealny:-) W poprzednim poscie napisalam,
[View Full Entry]