<rss version="0.91">
<channel>
<title>Travel Blog | wyprawa2007</title>
<link>http://www.travelblog.org/Bloggers/wyprawa2007/</link>
<description>Travel adventures in journals and photos from wyprawa2007</description>
<language>en-us</language>
<pubDate>Sat, 30 Aug 2008 05:19:37 BST</pubDate>
<lastBuildDate>Sat, 30 Aug 2008 05:19:37 BST</lastBuildDate><item>
                    <title>Dlaczego Afryka Zachodnia</title>
                    <description>Nie rozpoczynaj rozmy347la324 o Afryce Zachodniej od ogl261dania zdj281263. Na zdj281ciach b281dzie wida263 sklecone byle jak budy a wok322 nich walaj261ce si281 plastikowe torby. Na zdj281ciach zobaczysz ba322agan a czasem zobaczysz brud. Obrazy przedstawi261 ci wy322adowane samochody ktrych m322odo347263 przemin281322a wiele lat te</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Europe/Poland/Greater-Poland/Poznan/blog-230570.html</link>
                </item><item>
                    <title>To juz jest koniec...</title>
                    <description>4 kraje 83 dni 20 tys. km ladem 15 tys km w powietrzu 31 roznymi srodkami transportu czasami siedzac nawet na dachu. Poznalismy na naszej trasie podroznikow z 30 roznych krajow. Powstalo 8h filmu i okolo 1500 zdjec. Odwiedzilismy 11 ponad milionowych miast dla porownania w Polsce mamy tylko jedno.... Kazdego dnia od tego pierwszego do tego ostatnego przezywalismy rzeczy ktore wczesniej ci</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Europe/Poland/Greater-Poland/Poznan/blog-205502.html</link>
                </item><item>
                    <title>Ujezdzanie slonia i kolej smierci.</title>
                    <description>              W grudniu 1941 r. wkrotce po przystapieniu do II wojny swiatowej Japonia obawiajac sie blokady Zatoki Bengalskiej przez aliantow zaczela szukac inej drogi pomiedzy zdobytymi terytoriami rozciagajacymi sie od Singapuru do polnocnej granicy Birmy. Jej trasa zostala wytyczona dolina rzeki Kwai mimo ze teren byl niemal calkowicie niedostepny dla czlowieka Do prac przy budowie zacia</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Thailand/Central/Kanchanaburi/blog-204436.html</link>
                </item><item>
                    <title>Zlapalem stopa  ciezarowke na ktorej jechal slon</title>
                    <description>Skonczylo sie bieganie za krabami na wyspie Ko Jum tym razem naszym celem byla slawna na calym swiecie wyspa Koh Phangan. To wlasnie w tym miejscu przed wieloma laty odbywaly sie po raz pierwszy imprezy podczas pelni ksiezyca na plazy. Do dzis na wyspie mozna znalezc osrodki reaggae czy hippisow. Czesto mowi sie o tej wyspie ze przyjezdza sie na weekend ale zostaje na lata... Faktycznie widac </description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Thailand/South/Ko-Pha-Ngan/blog-203247.html</link>
                </item><item>
                    <title>Biaganie za krabami...</title>
                    <description>Ko Jum  wyspa na morzu Andamanskim na ktorej cudem nikt nie zginal podczac tsunami przed paroma latami. Dlaczego wybralismy to miejscu Po pierwsze trudno tu sie dostac poza sezonem  grudzien marzec  po drugie jest tutaj naprawde spokojnie po trzecie chcielismy odpoczac od calej machiny turystycznej jaka spotkalismy w Angkorze i Bangkoku. Jak sie okazalo wybralismy znakomicie na wyspie byl</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Thailand/South/Ko-Jum/blog-201701.html</link>
                </item><item>
                    <title>Bangkok  fotoreleacja.</title>
                    <description>Jestesmy juz w Bangkoku. Brakuje troche czasu wiec zamieszczam obszerna fotorelacje z tego miejsca. Dodam tylko ze doznalem szoku urbanistycznego przekraczajac granice z Tajlandia. Otoz 160 km drogi z Siem Reap do granicy jechalismy okol 8h. Droga byla tak fatalna ze z podskakujacego na dziurach autobusu ktorym jechalismy wypadlo jedno okno Na szczescie nikomu sie nic nie stalo a kierowca na</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Thailand/Central/Bangkok/blog-199799.html</link>
                </item><item>
                    <title>Fotorelacja z Angkoru</title>
                    <description>Z braku czasu umieszczam tylko fotorelacje oraz tekst z Gazety Wyborczej ktory przyblizy niektorym osoba czym byljest Angkor. Wlasny tekst na pewno dodam w nadchodzacych dniach. Angkor w Kambod380y by322 najwi281kszym miastem 347wiata w okresie przed rewolucj261 przemys322ow261. Naukowcy twierdz261 380e to w322a347nie ten ogrom doprowadzi322 do jego zag3</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Cambodia/North/Angkor/blog-199780.html</link>
                </item><item>
                    <title>Droga do piekla i autostopem przez Kambodze do nikad</title>
                    <description>Nasz czas w prowincji Mondulkiri sie skonczyl. Nastepnym punktemaszej wyprawy na polnoc Kambodzy miala byc prowincja Ratanakiri. Miala bo jednak tak szybko nie bedzie. Bezposrednia droga z Sen Monorom do Ban Lung  stolica prow. Ratanakiri jest po prostu od tygodni niedostepna z powodu pory deszczowej . Jedynym wyjsciem z tej sytuacji byla jazda do miasta Kratie gdzie mielismy zatrzymac sie na </description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Cambodia/East/Kampong-Cham/blog-199768.html</link>
                </item><item>
                    <title>Motor kontra dzungla</title>
                    <description>Sen Monorom 7 tys mieszkancow to stolica prowincji Mondulkiri o gestosci zaludnienia okolo 2 osoby na km kwadratowy Choc dotarcie tutaj w porze deszczowej jest nielada wyzwaniem to warto to zrobic. Na miejscu spedzilismy 2 noce i w tym czasie widzielismy tylko jedna biala osobe. Jest tutaj bardzo spokojnie nikt sie nie spieszy. Ludzie sa naprawde mili i zawsze na usmich odpowiadaja usmiechem. J</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Cambodia/East/Senmonorom/blog-198038.html</link>
                </item><item>
                    <title>Przez dzungle na dachu pickupa</title>
                    <description>Jezeli kiedys zostane zapytany o to co robilem najbardziej ekstremalnego w moim zyciu z pewnoscia odpowiem  pojechalem do dzungli w Kambodzy podczas pory deszczowej.Poczatkowo zamierzalismy spedzic w Kambodzy okolo 8 dni ale siedzac w nocy na tarasie w miejscowosci Chau Doc w Wietnaie dzien przed wyjazdem z tego kraju czytalem przewodnik o Kambodzy i doszedlem do wniosku ze byloby zbyt proste j</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Cambodia/East/Senmonorom/blog-197986.html</link>
                </item><item>
                    <title>1 km za koncem Swiata  Kambodza</title>
                    <description>Kambodza to kraj powoli podnoszacy sie po 30 latach wojen domowych i 5 letniego krwawego rezimu Czerwonych Khmerow podczas ktorego zabito 14 mieszkancow. To panstwo gdzie wielu ludzi zyje za mniej niz dolara dziennie bez pradu i bierzacej wody. Gotuje sie na zewnatrz na paleniskach. Mieszkajac na polnocy trzeba jeszcze uwazac na miny bo Kambodza do dzis jest jednym z nabardziej zaminowanych pa</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Cambodia/South/Phnom-Penh/blog-197976.html</link>
                </item><item>
                    <title>Jedzac weze oko w oko z 9 smokami.</title>
                    <description>Tajemniczymi 9 smokami z tytulu jest 9 odnog rzeki Mekong w jej  delcie ktore symbolicznie Wietnamczycy nazwali wlasnie w ten sposob. Spedzajac 4 dni w Sajgonie wykupilismy wycieczke 3 dniowe po delcie polaczona z bezposrednim transportem do stolicy Kambodzy  Phnom Penh. Po okolo 2h jazdy autobusem z miasta dotarlismy do jednej z wielkich odnog rzeki i przesiedlismy sie na 20 osobowa lodz. Mek</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/Mekong-River-Delta/blog-197963.html</link>
                </item><item>
                    <title>9 zdan z miejsca o ktorym zapomnial nawet Bog</title>
                    <description>Kambodza to jedno z najbiedniejszych panstw na Swiecie to kraj w ktorym drogi przypominaja ser szwajcarski choc sytuacja i tak poprawila sie w ostatnich latach. Wielu ludzi zyje tutaj do dzis za mniej niz dolara dziennie Plynac po Mekongu bo wlasnie na lodce przekraczalismy granice widzielismy wioski w ktorych ludzie nie mieli praktycznie nic wiecej oprocz bambusowej chatki i ubrania na sobi</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Cambodia/South/Phnom-Penh/blog-196242.html</link>
                </item><item>
                    <title>Cao Dai i Cu Chi</title>
                    <description>Dzisiejszego dnia po raz kolejny w Wietnamie udalismy sie na zorganizowana wycieczke ktora w programie miala przewidziane dwa punkty Swiatynie Kaodaistyczna oraz tunele Cu Chi. Wyjazd o godzinie byl o godz 8 wiec spokojnie zjedlismy sniadanie i wsiedlismy do autobusu. Jazda nie byla do konca przyjemna ze wzgledu na nie najlepszy deliktanie mowiac stan drog prowadzacych do swiatni. Po 2.5h doje</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/Southeast/Cu-Chi/blog-195106.html</link>
                </item><item>
                    <title>Ale SAJGON</title>
                    <description>Sajgon to tak naprawde dzisiaj jedna z dzielnic metropolii ktorej nazwa to HO Chi Minh City. Zyje tutaj wedlug oficjalnych danyc 8.5 mln ludzi wedlug nieoficjalnych 2 mln wiecej. Do Sajgonu dotarlismy w dosyc nietypowy sposob bo 40 km przed samym miastem kierowca autokaru kazal nam wysiasc. Zrobil tak dlatego ze przed wyjazdem z Mui Ne zadzwonilismy do Pratbina  kolegi z hospitality club  i</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/Southeast/Ho-Chi-Minh-City/blog-195089.html</link>
                </item><item>
                    <title>4x4 Jeep  przygoda na piaskowych muldach</title>
                    <description>Autobus z Mui Ne do Nha Trangu jechal 7h. Na nasze nieszczescie przyjechal pierwszy raz punktualnie wiec nie zdazylismy zjesc sniadania. Krajobraz po drodze zmienial sie w co raz bardziej surowy. Drzew juz nie bylo tak duzo za to wiecej i wiecej piasku. W pewnym momencie naszym oczom ukazaly sie muldy piaskowe dokladnie takie jakie spotyka sie na pustyni. Wlasciwie szerokosc geograficzna na jaki</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/Southeast/Mui-Ne/blog-195029.html</link>
                </item><item>
                    <title>Jak nie motor to lodka...</title>
                    <description>Nastepnego dnia po wielkiej wyprawie motorem postanowilismy nie zwalniac tempa i wykorzystac nasz wypozyczony motor w 100. Kolo godziny 900 wyruszylismy w kierunku miasteczka Danang ktore oddalone jest o 50 km od Hoi An gdzie mieszkalismy. Naszym celem byl polwysep Songtran oraz rezerwat o tej samej nazwie w ktorym zyja rozne gatunki malp. Wiele ciekawych rzeczy odwiedzilismy tez po drodze</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/South-Central-Coast/Nha-Trang/blog-193263.html</link>
                </item><item>
                    <title>Dziennik motocyklisty  czyli motorem przez Wietnam</title>
                    <description>10 Sierpien 2007 900 Autobus z Ha Noi do Hue po calonocnym przejezdzie dociera na miejsce. Na dworze upal juz nie do wytrzymania ale my z autokaru wysiadamy ubrani w dwie koszulki i bluzy  Marcin w kurtke  bo klimatyzacja dzialala troche za dobrze. 1100 Jestesmy juz w hotelu choc nie bylo to takie proste. Pierwsza rzecza jaka zrobilismy w Hue bylo zabukowanie biletu do Hoi An na nastepny </description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/South-Central-Coast/Hoi-An/blog-192287.html</link>
                </item><item>
                    <title>Ha Long Bay </title>
                    <description>Wszystko co dobre szybko sie konczy. Skonczyl sie wiec i czas ktory mielismy przeznaczony na Ha Noi. Nastepnym punktem naszego programu byla zatoka Ha Long Bay. Pierwszy raz od ponad miesiaca nie musielismy sie o nic martwic a dlaczego Kupilismy wycieczke na 3 dni. Cena katalogowa to 47  jednak dla nas to bylo za duzo oczywiscie doswiadczenie nabyte w Chinach sie przydalo i w koncu zaplacili</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/Red-River-Delta/Halong-Bay/blog-190907.html</link>
                </item><item>
                    <title>Zycie po Wietnamsku</title>
                    <description>Wietnam to kraj ktory patrzac na mape przypomina ksztaltem Wlochy. W najszerszym punkcie ma 400 km w najwezszym tylko 50 km. Jednak jest bardzo dlugi bo odleglosc jaka dzieli dwa najwieksze miasta Ha Noi  stolica kraju na polnocy  i Ho Chi Minh  dawny Sajgon lezacy na poludniu  to 1740 km. Wlasnie tak tez wyglada nasza trasa z polnocy na poludnie Wietnamu po drodze odwiedzac jeszcze 56 mie</description>
                    <link>http://www.travelblog.org/Asia/Vietnam/North-Central-Coast/Hue/blog-190894.html</link>
                </item></channel></rss>