outof

inorout
Joined: August 8th 2008
Logged in: October 30th 2010
przedluzenie opisu na gg, rozszerzenie treśći rubryki o mnie w portalach spolecznosciowych, po prostu kontakt jednostronny, wygodniejszy dla obu stron :)

Travel Blog Posts



icon outof
February 2nd 2009
granice tajlandzko-kambodzanska przekraczamy pieszo. I to jest pierwsza granica, ktora przekraczam i na ktorej widac bezposrednio roznice miedzy krajamia....przez granice Khmerzy (glowna grupa etniczna w Kambodzy, to tez popularnie nazywa sie tak mieszkancow Kambodzy) pchaja juz po nie asfaltowych drogach drewniane wozki, przyczepy- ciezko okreslic. Konczy sie asfalt, konczy sie 7/11(sklepy 24h powszechne prawie w calej azji)... wkraczamy do kraju 3 swiata! czyzby? chlopcy wyobrazali sobie Kambodze jako jedna wielka dzungle i mieli dobre przeczucia, ale sprzed 15lat. w tym czasie zostalo wyciete 2/3 kambodzanskiej dzungli, wyciete drzewa, ktory rosly tam od zawsze i zastapione je uprawa kauczuku. ale to jest wiedza z przewodnika, a jaka jest prawdziwa kambodza? na pewno nie jest dzungla! jest bardziej rozwinieta, niz nam sie wydaje.. asfalt jako takis ie pojawia, so bankomatu i czasem ... read more

67TBviews


juz dawno nie pisalam, a dzialo sie duzo, ale jak sie prawie codziennie zmienia miejsce,a Internet chodzi wolno, ze ho ho! to o nowosci na blogu raczej ciezko.... zatem czas opowiadac. Obecnie jestem w Wietnamie. Pierwsze wrazenia? to taki bardziej nudny Tajwan, architektura podobno, styl zycia podobny, z przyrody nic na razie nie zachwyca. za to skuterow jeszcze wiecej niz na Tajwanie, a wydawaloby sie, ze ciezko przebic Tajwan w ilosci tych pojazdow.. a jednak. Ludzie? glsoniejsi i bardziej piskliwi, za to mniej przyjazni, porownujac wciaz do Tajwanu. Jako, ze juz lekkie zmeczenie nas bierze, to trasa po Wietnamie, jak najbardziej turystyczna, bez zbaczania z glownych szklakow. Zaczynamy od Ho Chi Minh (dawny Sajgon), pozniej Nha Trag (czyli teoretycznie relaks na plazy), stare miasto w Hoi An, i Hanoi. takie byly plany i tego sie poki ... read more

104TBviews


Tajwan opuszczony, exchange zakonczony... Byly lzy, byly zludne obietnice, ze sie zobaczymy.... czas pokaze. Wyjazd na Tajwan uznaje sa udany, ale dzieki ludziom.... jako kraj? wracac nie chce.. .. a teraz Bangkok! Marzenie moje od lat i tak od legle, ze prawie zapomniane... A tu nagle jestem w Bangkoku. Spontanicznie bez oczekiwan. I o to chodzi! Do Bangkoku kazdy chce przyjechac, aby poczuc atmosfere Khao SAn road - ulice z hostelami, pubami etc. NA ulicy caly dzien imprezy, wszyscy zadowoleni i szczesliwi. Hipisi zostali przywolani do kapitalistycznego pozadku i rynek ich wchlonal. maszyna ruszyla... na Khao San mozna kupic wszystko,co kazdy hipis chcialby miec: dredy, tatuaze, kolorowe torby, kolczyki.. ale mimo wszystko nie popsulo to atmosfery. A jest ona niesamowita! na okolo 500 metrach dziesiatki hosteli, setki pokoi, tysiace podroznikow. Co sekunde ktos wyrusza w wymarzona ... read more

103TBviews


Co lubie w mojej uczelni, to fakt, ze tutejsze towarzystwo jest bardzo miedzynarodowe. Ale miedzynarodowe w inny sposob, niz to zazwyczaj bywa. tutaj miedzynarodowy kolektyw pochodzi z najdziwniejszych krajow, takich jak Swaziland, Malawi, Palu, wysp Marshala, Fidzi etc. Polowe z tych krajow musialam zgooglowac, bo nie mialam pojecia, gdzie one leza. Ha! tym razem ja sie wykazalam ignorancja! pytanie zatem: skad oni wszyscy znalezli sie na Tajwanie. Polityka, bo niby co? Tawjan to kraj nie uznany przez ONZ, ale za to uznany przez wiele malych krajow. Zatem w podziekowaniu rzad tajwanski rozdaje stypendia dla studentow pochodzacych z tych krajow (1000USD miesiecznie!) A zeby nie wchodzic w lokalna polityke, to daje po rowno kazdej wazniejszej partii w danym kraju. I tak, np w Nikaragui jest 8 stypendiow dla socjalistow i 8 dla partii prawicowej. Ktokolwiek jest przy ... read more

279TBviews


Pierwszy raz od 14 lat musze dzielic pokoj z innymi ludzmi. Ach! nie bedzie to latwe. wczesniej dzielilam pokoj tylko z czmuchciakiem, co nie bylo zbyt problematyczne . a teraz pokoj z 3 innymi osobami i to z dziewczynami. Dam rade? pierwszy dzien, wchodze do pokoju i pierwsze co czuje to mongolski serek! ach! co niektorzy dostali ode mnie sms'a z wolaniem o pomoc! Zatem jeszcze ich nie wiedzialam , ale juz poczulam! Moje nowe wspolo to 2 Mongoloki i dodatkowo Koreanka. Jak w Azji, to po azjatycku. Mongolki zdziwione, ze bylam w Mongolii, Koreanka zdziwiona, ze Mongolia nie ma dostepu do morza i myli Polske z Portugalia. Ja sie dziwie, jak mozna byc taka ignorantka geograficzna, a zarazem studiowac od 2 lat turystyke. Pierwszy dzien, to dzien kiedy trzeba ustalic reguly, aby dalo sie koegzystowac. ... read more

209TBviews


icon outof
December 10th 2008
Lecac do Hong Kongu nie mialam zadnych oczekiwan, totez dzieki temu HK zaskoczyl mie calkowicie. pozytywnie oczywiscie. mam wrazenie, ze nawet Tokio nie spowodowalo u mnie tak glosnego i wielokrotnego "wow". szklane domy siegajace do nieba, ze szklanch domow wyplywaja tlumy korpoludzi ubranych w najdrozsze garnitury, wsiadaja do najdrozszych samochodow. mozemy zobaczyc przedstawicieli wszystkich narodowosci i wszystkich religii (najwieksze zaskoczenie: rosyjscy muzlmanie) i uslyszec wszystkie jezyki swiata. A wszyscy koegzystuja w sposob jak najbardziej naturalny. nikogo tu nic nie dziwi. za to mnie dziwilo wiele rzeczy. glownie arichtektura i ceny. ach! strasznie, strasznie drogo, drozej niz w Japonii (choc porownuje ceny japonskie sprzed kryzysu i hongkonskie (?) w trakcie kryzysu, co tez moze lekko zakrzywic obraz). Co mi sie najbardziej spodobalo w HK, to podejscie do architektury. ... read more

252TBviews


icon outof
December 3rd 2008
Zatem chyba czas napisac cos o Tajwanie. Coz, Tajawan mnie nie zachwycil. Pewnie to dlatego, za mialam zbyt wysokie oczekiwanie (jakie to przewidywalne! zawsze tak jest). A poza tym moja uczelnia znajduje sie w strasznie nudnym miescie: Taoyuan. To tak jakby ktos zawsze marzyl o wyjezdzie do Europy, marzyl o Paryzu, Barcelonie czy Berlinie, a trafil do Rzeszowa (przepraszam Adas! ;) ). No dobra nie jest tak zle, ale nie jest super. Ale to pewnie przez rozstanie, niby to ma byc najgorszy okres w zyciu (jak zostaje sie odrzuconym), a przez Tajwan jest tylko kiepskim. Za to wymiana studencka ma byc najlepszym okresem, przez rozstanie jest tylko fajnym. ot takie neautralizacje nastepuja. Ale o Tajwanie. generalnie ladnie i przyjemnnie. jedzenie tanie, ale niestety nie zbyt smaczne. w szczegolnosci bardzo tluste. wszystko smazone, albo smazone na ... read more

456TBviews


Ach! jednak z powrotu na FIlipiny nic nie wyjdzie. Bilety sa za drogie. A szkoda!. Swieta jednak na Tajwanie. Ale jeszcze kilka filipinskich wspomnien. Filipinczy potrafia sie cieszyc z tego co maja. A maja niewiele i zdaja sobie sprawe, ze szybko moga utracic majatek, bo ktos ich zaatakuje, moga stracic rodzine z powodu powodzi, moga stracic zycie, bo nie ma co sie oszukiwac, ze jest to kraj bezpieczny, gdy nim nie jest. Nie wiadomo czy zaufac policji, bo mozna miec szczescie i pomoga, a mozna miec pecha i zostac zastrzelonym, bo sie zaoferowala za mala lapowke. szansa: 50 na 50, to samo jesli chodzi o urzednika, taksowkarza... Ryzyko jest wliczone w zycie codzienne, ale zamiast depresji, powoduje ze Filipinczycy ciesza sie teraz i juz. Nie ma chwili do stracenia. Ach co ta tropikalna pogoda moze sprawic. ... read more

479TBviews


Po dlugiej przerwie w podrozowaniu i niepisaniu na blogu, i siedzeniu w jednym miejscu czas sie ruszyc! nastepna destynacja: Filipiny. Ach! okazuje sie, ze Filipiny to moja nowa milosc! i to wielka, bo to pierwszy kraj, do ktorego chce wrocic. A wracam juz niedlugo, bo prawdopodobnie juz na Boze Narodzenie (mhmm mango jako potrawa wigilijna!) Ale od początku: Na Filipiny mialam 10 dni i to o jakies 50 dni za malo. Zatem trzeba wykorzystac te klika dni jak najbardziej sie da. plan jest napiety: jeden dzien w Manili, nastepnie wyjazd na polnoc na pola ryzowe, ktore maja 2 tysiace lat (to tak jak ogordy oliwne, tylko oni Chrystysa na tych polach ryzowych nie goscili), nocnym autobusem 17 godzin i jestesmy na poludniu i czas na tropikalna plaze, 2 dni relaksu i spowrotem w okolice manili na ... read more

372TBviews


icon outof
September 6th 2008
okinawa, to wyspa juz prawie tropikalna, ze swietna pogoda i ze swietnymi plazami. zatem juz ludzie sa zrelaksowani, nikt tu nie przesadza z praca,czy ze studiami. Slonce wymusza, aby czerpac wieksza radosc z zycia, aby pozbyc sie nadmiernej presji! Okinawa to nie Japonia. To bylo pierwsze zdanie, jakie mi tu powiedzieli. i calkowicie przyznaje im racje! i nadeszla moja godzina...ach ja jeszcze nie chce! co prawde Tajwan tez bedzie fajny, ale ja bym jeszcze tak na troche zostala wJaponii, jeszcze 2 dni, jeszcze tydzien, miesiac, rok... ach! dobra, wiem po 3,5 tyg jestem nadal zakochana w Japonii, a za 4 godziny mam samolot na Tajwan i juz nowa przygoda. zatem podsumowanie: bylo cudownie, bylo super. Podrozowanie samemu ma jeszcze wiecej plusow niz myslalam, ciezko bedzie sie znow przestawic na grupowe podroze. koszty: 600 euro: bilet Berli-Tokyo ... read more

376TBviews







Tot: 0.389s; Tpl: 0.019s; cc: 13; qc: 89; dbt: 0.304s; 1; m:eros w:www (173.193.202.105); sld: 8; ; mem: 1.2mb