Joanka
Joanna Joined: August 30th 2005
Logged in: March 26th 2006
Logged in: March 26th 2006
Travel Blog Posts
17 sierpnia - Ljubljana Rano szybkie sniadanie, znowu ze Szwajcarami - oni chyba caly tylko czas jedza ;) nie, nie, wygladaja na aktywnych turystow i maja fajne latareczki, tez chce taka;) Ale to kiedys, moze w przyszlym roku. Szybko jedziemy do stolicy. Szukamy jakiegos miejsca do zaparkowania, co graniczy z cudem. Znajdujemy je gdzies na osiedlu domkow, ale niedaleko od centrum jak sie poniej okazuje. Ljubljana jest malutka, tak malutka, ze idac dochodzimy do glownego placu nie zdajac sobie sprawy, ze to centrum turystyczne miasta. Znajduje sie na nim centrum informacji skad bierzemy plan miasta i zaczynamy zwiedzanie. Na placu znajduje sie most Triple Bridge (Tromostevje), Frančiškanska cerkev i maly market. Nad miastem kroluje zamek Ljubljanski grad, od razu postanawiamy sie wdrapac na wzgorze, zeby podziwiac panorame miasta. Schodzimy na dol i biegniemy zobaczyc ... read more
W tym roku decydujemy sie na wakacje w Slowenii. Zawsze marzylam o tym, zeby pobiegac po tamtejszych gorkach. Poczatkowo planujemy Slowenie z Chorwacja, ale ze wzgledow finansowych i czasowych zostaje tylko Slowenia i full spartan ;) 15 sierpnia, Gdansk - Wroclaw - Klodzko Wyruszamy o 7. Pakuje sie auta jako druga, a juz nasze tobolki wypelniaja bagaznik po brzegi, ale wiele z tobolkow to wspolne dobro naszej 4 - namioty, zapasy jedzenia, gary. Udaje sie zapakowac wszystko, nawet kolejne 2 osoby i jedziemy na poludnie. Pierwszy dluzszy przstanek to Wroclaw. Decydujemy, ze jednak bedziemy spac w Polsce, wiec mozemy zabawic we Wroclawiu dluzej. Jemy pyszny obiadek ze znizka studencka. Biegniemy na rynek, odwiedzamy kosciolki, zwiedzamy przez szybe interesujaca galerie. Jak tu pieknie! Strasznie mi sie ten Wroclaw podoba i klimat swoj ma. Wiedze, ze wiele osob ... read more
8 kwietnia - Rzym Wyjazd byl nagly i niespodziewany. Jedziemy na pogrzeb papieza. Bardzo chcialam tam byc tego dnia, bo odkad pamietam to wlasnie Jan Pawel II byl papiezem, czlowiek wyjatkowy i Polak .... Na poczatku myslalam, ze to takie nierealne. Ale warto dzielic sie swoimi marzeniami, bo po chwili narzekan, ze chcialabym tam sie znalezc znalazla sie osoba, ktora tez chce jechac i szybko zaczelysmy wszystko zalatwiac. Podroz nie wydawala sie dluga i warto bylo poejchac. Myslalysmy po drodze jak to bedzie kiedy znajdziemy sie na Placu sw. Piotra, wsrod tylu ludzi i, ze ci wszyscy ludzie przyjechali do jednej osoby..... kiedy zaczeto nas zasypywac sms'ami "trzymamy kciuki zebyscie dojechali jak najdalej", "Rzym zamkniety, nie dojedziecie, korki" itp. szczytem marzen bylo zeby dostac sie do Tor Vergata pod Rzymem. Juz zwatpilam, ze cokolwiek zobaczymy, ... read more
Teraz juz nie wiemy skad wzial sie pomysl, by pojechac w Pireneje. Sloneczna Hiszpania, piekne gory - chyba tego nam brakowalo. Samolot, pociag, autobus. Po 24h podrozy wysiadlysmy w Barbastro - to miejscowosc niedaleko Pirenejow srodkowych, skad odjezdzaja autobusy do wyzej polozonych miasteczek (i nie tylko). Niestety, okazalo sie, ze autobus do Torli (gdzie chcialysmy dojechac) mamy jutro. Ach ta ich „maniana”! To slowo w ciagu 3 tygodni w Hiszpanii slyszalam chyba najczesciej. No i sjesta. Miedzy 13 i 17 kazde miasto wyglada jak wymarle i zrob tu czlowieku zakupy na obiad... Szybki rekonesans miasta - okazalo sie, ze nie ma tu campingu. Ale nie sugerujcie sie, moze cos znajdziecie, nie mialam juz sily szukac - zagadnelam kilku przechodniow, ale przeczaco krecili glowami. Z mapy wynikalo, ze w pobliskiej Huesce camping jest, wiec tam sie udalysmy. ... read more





















