W srode, 15stego, znudzeni juz morzem, ruszylismy w strone Sofii. Nie ujechawszy zbyt wiele, zdalismy sobie sprawe z tego, ze tam tez niczego ciekawego nie znajdziemy. Postanowilismy wiec skierowac sie na poludnie, w Rodopy, gdzie znajomy Konstantyna, Javor, zaklada powoli swoja baze. Jakims cudem udalo nam sie tu dotrzec i ....obecnie znajduje sie na koncu swiata (a jednak z dostepem do internetu:-), w opuszczonej wiosce bulgarskiej, 4 km od granicy greckiej, u podnoza Rodopow. Cos absolutnie niebywalego! Ruiny opuszczonych 57 kamiennych domostw a posrod nich, jeden super odrestaurowany dom J
[View Full Entry]